[ Pobierz całość w formacie PDF ]
//-->Polityka a religiaHenryk KiereśKatolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła IIa podjęciem problemu sztuki w aspekcie jej związku z reli-gią przemawiają przynajmniej następujące racje. Po pierwsze,sztuka i religia (obok nauki i moralności) są dziedzinami ludz-kiej kultury, a sama kultura jest uprawą świata natury; natura rodzi„sama z siebie”, a kulturę „rodzi” człowiek we współpracy z naturą1.Człowiek jest bytem rozumnym, zatem kultura jest racjonalizacją(humanizacją) zastanego świata, jest miejscem aktualizacji możno-ści bytowych natury oraz możności życia osobowego człowieka: po-znania, miłości, wolności i religijności2. Jeśli sztuka i religia aktywniewspółtworzą kulturę, warto spytać, czy są to dziedziny autonomiczneczy też powiązane ze sobą relacjami istotnymi dla oblicza kultury?Po drugie, rozstrzygnięcie problemu związku sztuki i religii doma-ga się wyjaśnienia, czym są sztuka i religia, a także jakie cele realizująw kulturze? Filozoficzna wiedza o istotach rzeczy i ich ostatecznychprzyczynach (racjach ich istnienia) jest samoświadomością kultury,chroni ją przed zwyrodnieniami cywilizacyjnymi (utopiami, ideolo-giami) i kryzysem. Kryzys jest stanem utraty rozumienia, a jego kon-sekwencją jest upadek kultury czynu politycznego3. Wiemy jednak123ZIstota i kryteria sztuki religijnejM. A. Krąpiec,Człowiek w kulturze,Warszawa 1996.M. A. Krąpiec,Ja-człowiek. Zarys antropologii filozoficznej,Lublin 1998.Z. J. Zdybicka, red.,Zadania filozofii we współczesnej kulturze,Lublin 1992.polityka a religia.indd 892007-03-28 08:32:05Henryk Kiereśz doświadczenia, że wiedza nie jest dziedziczona genetycznie i dla-tego twórca kultury nierzadko popada (z własnej winy!) w rozmai-te kryzysy. Przejawem jednego z nich jest dzisiejszy konflikt pomię-dzy sztuką i religią. Odnotujmy, że konflikt pomiędzy tymi działamikultury nie jest czymś nowym, sięga on bowiem swymi korzeniamipoczątków kultury i wyraża się w sporze pomiędzy tzw. ikonofiliąa ikonoklazmem, stanowiskami skrajnie przeciwstawnymi w kwestiimożliwości obrazowania przez sztukę treści wiary oraz udziału dziełsztuki w kulcie religijnym4. Odnotujmy także, iż współczesny konfliktpomiędzy sztuką i religią, a właściwie pomiędzy religią chrześcijańskąa sztuką tzw. awangardową, ma zupełnie inny charakter niż tradycyj-na debata nad możliwością uprawiania sztuki religijnej i tzw. sporemo obrazy. Dlaczego?Otóż, po trzecie, w dzisiejszej sztuce dominuje tzw. antysztuka(resp. postsztuka, metasztuka, sztuka negatywna), której poetyka wy-raża się w dwóch dopełniających się ideach, a mianowicie, konieczno-ści negacji dorobku poznawczo-myślowego kultury tradycyjnej orazlansowaniu kanonu twórczego opartego na wolności i kreatywności(freedomand creativity);poetyka ta stanowi swoiste podsumowanieidei obecnych w manifestach awangardy artystycznej XX wieku. An-tyartyści i orędujący im antyestetycy podkreślają z naciskiem, iż nowasztuka ma charakter polityczny, a nie estetyczny. Bierze ona rozbratz tradycyjnym, błędnym poznawczo i opresywnym cywilizacyjniemodelem kultury i właśnie z tej racji łamie nawyki percepcyjne, dema-J. Ries,L’expression du sacrè dans les grandes religions,Louvain-La-Neuve1978; I. W. Barnard,The Greaeco-Roman and Oriental Background of the Icono-clastic Controversy,Leiden 1974; E. Sendler,Icone, image de l’invisible,Paris 1982;D. Menozzi,La Chiesa e le imagini. I testi fondamentali sulle arti figurativi dal-la origini ai nostri giorni,Milano 1995; J. Plazaola,Kościół i sztuka,Kielce 2003;R. Knapiński,Po co Kościołowi obrazy?,w: „Nauka” 3 (2005), s. 139-165.490polityka a religia.indd 902007-03-28 08:32:05Istota i kryteria sztuki religijnejskuje tabu i idole kulturowe, zagrażające ludzkiej wolności5. Jednymz przejawów antysztuki jest tzw. irreligia, która za „tworzywo” eks-ploracji obrała sobie dorobek kultury chrześcijańskiej, a szczególnietreści wiary i symbole religii chrześcijańskiej. Zgodnie z założeniem„anty” irreligia ma demaskować ukryty totalitaryzm chrześcijaństwai demistyfikować jego wizję człowieka, a tym samym ma dowodzić,że kultura jest domeną tzw. gier językowych i konwencji, że wszystkojest w niej zmienne i względne. I właśnie poczynania antyartystówna gruncie irreligii, określane przez nich samych jako prowokacje,są przyczyną konfliktów społecznych. Zdaniem oponentów antysztu-ki, niekoniecznie wyznawców religii chrześcijańskiej, są to poczyna-nia bluźniercze i świętokradcze, naruszające godność osobową ludziwierzących, niezgodne z powszechnymi normami moralnymi6. Anty-artyści bronią się przywołując wyłącznie jeden argument, a mianowi-cie, oskarżają wszelką krytykę ich prowokacji o „zamach na wolnośćposzukiwań twórczych” bądź o „zamach na swobodę wypowiedzi ar-tystycznej”, zaś niekorzystne dla siebie decyzje polityczne lub wyrokisądowe traktują jako jawną cenzurę7. Kto ma rację?H. Kiereś,Kryzys w sztuce,w tenże:Sztuka wobec natury,Radom 2001,s. 9-27.6W dyskusji społecznej używa się zwrotu „obrażanie uczuć religijnych”, któryjest mylący i bałamutny. Pojawił się on w tradycji myślowej idealizmu, który redu-kuje religię do sfery pozaracjonalnej, pozostającej poza sprawdzalnym dyskursem,czyli sfery tzw. prywatnej. Zabieg ten pozbawia religię doniosłości społecznej i każeją bagatelizować. Poczynania artystów są niemoralne, naruszają bowiem godnośćosobową ludzi wierzących oraz – co należy podkreślić – godność osobową spraw-ców tych poczynań, a ponadto, są niezgodne z prawem, naruszają bowiem tzw.dobra osobiste i status społeczny instytucji religijnych. Zob. Z. J. Zdybicka,Rolareligii w kulturze współczesnej,w: „Człowiek w Kulturze”, 15 (2003), s. 45-66.7M. Bakke,Censorship in Polish Contemporary Art. Freedom or Responsibility,w: P. W. Juchacz, R. Kozłowski, red.,Freedom and Responsibility. Sacrum, Cultureand Society,Poznań 2003, s. 153-158.591polityka a religia.indd 912007-03-28 08:32:05Henryk KiereśKontekst ideowy antysztuki: postmodernizmJak było mówione, poetyka „wolności i kreatywności” sięga korze-niami sztuki awangardowej, natomiast myśl awangardy żywi się filo-zoficznym nihilizmem. Za ojca współczesnego nihilizmu uchodzi F.Nietzsche, który (w polemice z G. Heglem) proklamuje „przewartoś-ciowanie wszystkich wartości” i „śmierć” kultury tradycyjnej, a prze-de wszystkim jej fundamentu: chrześcijaństwa. Nietzsche ogłasza„śmierć” Boga, czym wyraża myśl, że idea Boga już nie generuje kultu-ry. Miejsce Boga ma zająć Nadczłowiek, dla którego świat jest polemwielkiego eksperymentu twórczego. W ślad za Nietzschem artyściawangardowi wieszczą „śmierć” sztuki, którą ma zastąpić „destrukcjaburżuazyjnego świata idei i wartości”, a ma to być destrukcja dla sa-mej destrukcji. Myśl ta jest wyrażona expressis verbis w manifestachdadaizmu, futuryzmu czy surrealizmu, ale podziela ją wszelka awan-garda aż do antysztuki. Co prawda antyartystów niepokoi ich własnynihilizm, ale skrycie żywią nadzieję, że na gruzach tradycji stworzącoś nowego. Co? Nie wiadomo, ale ma to być coś „spoza rozumu”(S. Mallarmé, F. Marck, T. Tzara, G. Benn, M. Duchamp, L. Aragon,S. Dali, M. Ernst, W. Kandinsky), bo – jak mówi H. Arp – „Rozumodciął człowieka od natury”. Jednakże jak zapewnia A. Breton, zwany„papieżem” surrealizmu, programowy nihilizm nie pozostawia złu-dzeń staremu światu: „Wszystko jest jeszcze do zrobienia, każdy śro-dek jest dobry, gdy służy zniszczeniu idei rodziny, ojczyzny, religii”8.Debata nad awangardą i antysztuką trwa (nie tylko) w Europieod kilkudziesięciu lat, ale ekspansja antysztuki i nasilenie się sporuo sens „anty” wiąże się z tzw. postmodernizmem. Jest to nurt my-ślowy, który ex nomine następuje PO modernizmie. Czym jest mo-dernizm? Nazwa „modernizm” wywodzi się z łac. słowamodernus,co znaczy: nowoczesny. Nazwą tą oznacza się ideologię, która bierze8H. Kiereś,Spór o sztukę,Lublin 1996.92polityka a religia.indd 922007-03-28 08:32:05Istota i kryteria sztuki religijnejswoje początki w renesansie (antropocentryzm i utopizm), wykształcasię w oświeceniu (racjonalizm) i pozytywizmie (scjentyzm), a swojezwieńczenie znajduje w socjalizmach totalitarnych (monopartyjnych)XX wieku (komunizm, faszyzm, nazizm). W swym założeniu moder-nizm głosił radykalną przebudowę świata i zamysł uszczęśliwieniaczłowieka, czyli wyzwolenia go od zła, ale – jak mówią jego krytycy– „wielkie narracje” modernizmu, czyli wizje idealnych światów oraztechnologie przebudowy świata doprowadziły ludzkość do koszmarucywilizacyjnego, którego symbolem jest obóz koncentracyjny. I właś-nie postmodernizm ma oznaczać zerwanie z tradycją, czyli rezygnacjęz kultu Rozumu na rzecz Wolności jako cechy konstytutywnej czło-wieka, a inaczej mówiąc, oznacza odejście od racjonalizmu ku wolun-taryzmowi (resp. irracjonalizmowi).Postulat ten i zarazem określenieistoty POST w postmodernizmie znajdziemy w hasłach w rodzaju:„Rozum jest nieporozumieniem!”, „Prawda zabija!” czy „Dajmy czło-wiekowi wolność, a prawda przyjdzie do nas sama!”9.Postmodernizm jest więc nurtem myślowym, który cechuje „utratawiary” w moc zbawczą „wielkich narracji” modernizmu, ale – co war-to odnotować, a czego się na ogół nie zauważa – on sam jest także„wielką narracją”, a dokładnie mówiąc, jest modernizmemá rebours!Jego twórcy zachowują bowiem z modernizmu antropocentryzmi woluntaryzm, rezygnują przy tym (w deklaracjach!) z woluntary-zmu kolektywistycznego i jego kultu Rozumu na rzecz indywidu-alizmu, ale ten retusz sprawia tylko tyle, że w miejsce socjalizmówZdaniem postmodernistów konsekwencją „wielkich narracji” modernizmujest tzw. centryzm: eurocentryzm, nacjonalizm, rasizm, fallocenrtyzm, heterocen-tryzm (homofobia) itp. W jego miejsce postmoderniści proponują „małe narracje”i „decentryzm” według zmodyfikowanego hasła rewolucji francuskiej: „Wolność-Pluralizm-Tolerancja” – jedynym „pewnikiem” (centrum) jest wolność, a resztajest względna. Zob. H. Kiereś,Postmodernizm,w tenże:Służyć kulturze,Lublin1998, s. 9-21.993polityka a religia.indd 932007-03-28 08:32:05 [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • diakoniaslowa.pev.pl